ALBUM: POŻEGNANIE


Wszystkie teksty są prawnie chronione! Ich kopiowanie i wykorzystanie jest surowo wzbronione! W przypadku, kiedy zauważyłeś łamanie naszch praw lub jesteś zainteresowany współpracą skontaktuj się z nami przechodząc TUTAJ!


autor: Artur Krause

Fala

1.

Cieniem kładzie brzozy wiatr złowrogi,

Chociaż słońce nam plecy ogrzewa.

Zimny nurt życia podcina nogi,

a Dobry Bóg nadzieję rozwiewa.


2.

Kładą się cieniem nasze marzenia,

Choć pole gry wydaje się łatwe.

Dobry Bóg nie daje ich spełnienia,

Czy to zmysły nasze są zbyt chciwe?


Ref.

Oby znowu było łatwo,

Oby w oczy nam nie wiało,

Oby bili tylko brawo,

A dzień nazwać dniem wartało!

Żeby żaden nieznajomy

Wilkiem dla nas się nie stawał,

By świętych zastęp oswojony,

Pomyślności błagać nie ustawał.


3.

Chociaż słońce światłem jasnym grzeje, 

Wiatr przecina żyły w tańcu mroźnym,

W sercu zamieć myśli mroźnych wieje, 

Niebo tylko patrzy wzrokiem groźnym.


Ref.

Oby znowu było łatwo,

Oby w oczy nam nie wiało,

Oby bili tylko brawo,

A dzień nazwać dniem wartało!

Żeby żaden nieznajomy

Wilkiem dla nas się nie stawał,

By świętych zastęp oswojony,

Pomyślności błagać nie ustawał.


4.

Chociaż chce się trochę tak inaczej,

Życzmy lepiej niż dla samych siebie,

Czyjeś łzy naszych nie osuszą raczej,

A świat może lepszym miejscem będzie.

Życzmy zatem wszystkim w koło:


Ref.

Oby znowu było łatwo,

Oby w oczy nam nie wiało,

Oby bili tylko brawo,

A dzień nazwać dniem wartało!

Żeby żaden nieznajomy

Wilkiem dla nas się nie stawał,

By świętych zastęp oswojony,

Pomyślności błagać nie ustawał.


autor: Artur Krause

Piosenka bez sensu

1.

Chłodnym rankiem czary prysły,

Obudziły się złe zmysły,

Nie zacząłeś liczyć kroków,

Chodząc pośród szarych bloków.


2.

Mruczysz groźnie coś pod nosem,

Skacowanym chrypkim głosem,

Są bez sensu każde słowa,

Zanuć sobie to od nowa.


Ref.:

Kanapka z masłem,

Zupa orzechowa,

Telefon z hasłem,

Piosenka gotowa.


Czy sens mieć musi,

Każdy wers życia,

Gdy śpiew cię kusi,

Więc po co pytać?


3.

Chłodny wieczór nastał nagle,

Gdzie są rozłożone żagle?

Nie zacząłeś życia jeszcze?

A ja tak tu sobie wrzeszczę!


Ref.:

Kromka z keczupem,

rzodkiew i kawa,

Wpadłeś z przytupem,

Za piosenkę brawa!


Czy sens mieć musi,

Każdy wers życia,

Gdy śpiew cię kusi,

Więc po co pytać?


4.

Nastała nagle ciemna noc,

Kończy się życia moc?

Ledwo otworzyłeś oczy,

a sen już je zamroczył!


Ref.:

Kola bez cukru,

Marchew i strawa,

Pączek bez lukru,

Piosenka ciekawa!


Czy sens mieć musi,

Każdy wers życia,

Gdy śpiew cię kusi,

Więc po co pytać?


Śpiewaj tylko

Śpiewaj głośno

Śpiewaj i nie przestawaj, i śpiewaj, i śpiewaj!



autor: Artur Krause

Mroczny Wilk

1.

Ciemno jest pośród brzóz nieznanych,

Gdy mnogość słów liście porusza.

Ciemno jest wśród słońc niezbadanych,

Gdy żadna siła ich nie wzrusza.


2.

Ciemno jest podczas pięknej burzy,

Bo światłem przez chwilę rozjaśni,

Mrok za chmurą czarną grom wróży,

Co jak ból serce po strzale zgasi.


Ref.:

Nie to jednak budzić winno strach,

Lecz wilk co za karkiem się czai,

Karmiony dobra okruchami,

Bierze cię w ramiona - twój brach.


3.

Ciemno jest gdy sztorm goni fale,

Gdy jak koni tabun mkną bałwany.

Ciemno jest wśród chwastów na polu,

Gdy żaden z nich nie jest wyrwany.


4.

Ciemno jest w sercu tak na co dzień,

Gdy ludzie przeminą jak jesień.

Ciemno jest w sercu tak na co dzień,

Gdy pusty jest dom i pusta kieszeń.


Ref.:

Nie to jednak budzić winno strach,

Lecz wilk co za karkiem się czai,

Karmiony dobra okruchami,

Bierze cię w ramiona - twój brach.


5.

W ciemności wilk atakuje nas,

Dobra okruchami karmiony,

Kiedy w złą godzinę przyjdzie czas,

Pokaże głód nieposkromiony!



autor: Artur Krause

Po co, dobry Boże?

Ku pamięci Filipa...


Ref.

Zerknij, Miły, na nas z góry,

Przez okienko, poprzez chmury,

Do serc naszych przyłóż uszko,

Ogrzej mamy twej serduszko.


1.

Spadłeś nagle śród anioły,

Kiedy przytulała mama,

Z życia zostały popioły,

Połamana ciemność sama.


2.

Panie Jezu, dobry Boże,

cóż Wam z bólu dziecka mego,

nikt już zrobić nic nie może,

nie uczynił nic Wam złego!


Ref.

Zerknij, Miły na nas z góry,

Przez okienko, poprzez chmury,

Do serc naszych przyłóż uszko,

Ogrzej mamy twej serduszko.


3.

Śród anioły nagle spadłeś,

Kiedy głaskał ciebie tata,

Spać poszedłeś nagle zbladłeś,

Zawaliło się pół świata.


4.

Po co Tobie Panie Boże,

Grymas twarzy dziecka mego,

Po co łez wylane morze,

Po co dałeś syna Swego?



autor: Artur Krause

Ty, co między ludźmi żyjesz

1.

Ty, co między ludźmi żyjesz,

aby bili Ci pokłony,

Ty, co wrogów swych ubijesz,

jeśli przyjdą od złej strony.


Ref.

Jesteś przecież panem świata,

bo kupiłeś auto nowe,

bo spłacona nowa chata,

lecz czy w głowie wszystko zdrowe?


3.

Jaśnie panie, jesteś Bogiem,

W czyjąś przestrzeń wszak wjechałeś,,

Niechaj pokłon przed twym progiem,

Wie, że składać przykazałeś!


(bridge)

Czemu jednak uśmiech tylko plastikowy?

Czemu już nie cieszy Cię samochód nowy?

Czemu nowy dom twój tylko jest mieszkaniem?

Czemu nikt nie nazywa Ciebie kochaniem?


Ref.

Jesteś przecież panem świata,

bo kupiłeś auto nowe,

bo spłacona nowa chata,

lecz czy w głowie wszystko zdrowe?

Jesteś przecież panem świata,

bo sam miejsca dwa zająłeś,

nie dla ciebie długów spłata,

takie życie wybrałeś sam.


4.

Panie wielki, jakiś biedny,

sługi twoje tobą gardzą,

Panie wielki, panie wredny,

puste myśli ciebie zgładzą!


[solo]


[pre-chorus]

Czemu jesteś na umyśle swoim biedny?

Czemu dla ludzi jesteś tylko podrzędny?

Rzeczy nie różnią się od skarbów ogółu?

A boskość twa sięgnęła już mułu?


[chorus]

Jesteś przecież panem świata,

bo kupiłeś auto nowe,

bo spłacona nowa chata,

lecz czy w głowie wszystko zdrowe?

Jesteś przecież panem świata,

bo sam miejsca dwa zająłeś,

nie dla ciebie długów spłata,

takie życie wybrałeś sam.



autor: Artur Krause

Szczerość polska

1.

Zawsze mówisz wszystko szczerze,

Jesteś miły i wyborny

Nawet jeżdżąc na rowerze,

Gdy kierowców w bród niezdolnych.


2.

Zawsze miły dla sąsiadów,

Mówisz ludziom szczerze wszystko,

Gdy siadają do obiadów, 

Lub przez okno ledwo błysną.


Ref.

Zawsze przecież jesteś sobą,

No chyba że w samochodzie,

Chyba że z nową osobą,

Na świąt jakichś obchodzie.


3.

Jesteś chyba pacyfistą,

Kochasz wszystkie obce kraje,

Bić tylko chcesz się z nazistą,

Lub gdy Putin karty rozdaje. 


Ref.

Zawsze przecież jesteś sobą,

No chyba że w samochodzie,

Chyba że z nową osobą,

Na świąt jakichś obchodzie.


4.

Szczerość polska, polska miłość,

Uczcie się wszystkie narody!

Co dzień kłótnie, szczera zawiść,

A kochać tylko w majowe obchody.


autor: Artur Krause

Czy warto ginąć za ciebie?

1.

Złym słowem karmisz swojego brata,

Bo choć bliski inaczej ma w głowie,

W bólu tonie już połowa świata,

Sam musisz wiedzieć, nikt ci nie powie!


2.

Łzami napoisz też siostrę swoją,

Co uśmiechem inaczej ubrana,

W partii jesteś więc się ciebie boją,

Drwiną żyjesz do białego rana.


Ref.

Pamiętaj jednak człowieku bez ducha,

Bezwarunkowo kochaj każdego druha,

Bo z jakiej racji, choć zapłacisz sowicie,

Miałby on oddać za ciebie swe życie?

Pamiętaj człowieku, co ciebie czeka!

Bezwarunkowo kochaj każdego człowieka!

To on jak przyjdzie pora, choć go nie chciałeś,

Osłoni twe ciało swoim własnym ciałem!


3.

Karmią cię słowem dobrym, bo chciałeś,

Choć sprawy się mają zgoła inaczej,

Zajrzeć pod kocyk chyba się bałeś,

Wygoda nad rozum zabije cię raczej!


Ref.

Pamiętaj jednak człowieku bez ducha,

Bezwarunkowo kochaj każdego druha,

Bo z jakiej racji, choć zapłacisz sowicie,

Miałby on oddać za ciebie swe życie?

Pamiętaj człowieku, co ciebie czeka!

Bezwarunkowo kochaj każdego człowieka!

To on jak przyjdzie pora, choć go nie chciałeś,

Osłoni twe ciało swoim własnym ciałem!


4.

Niemal udało się od prawdy uciec,

Choć nadal nie wiesz co było światłem!

Nie pomógł brat twój, siostra ni ojciec,

I wiesz, że za późno już na odpokutowanie!


Ref.

Pamiętaj jednak człowieku bez ducha,

Bezwarunkowo kochaj każdego druha,

Bo z jakiej racji, choć zapłacisz sowicie,

Miałby on oddać za ciebie swe życie?

Pamiętaj człowieku, co ciebie czeka!

Bezwarunkowo kochaj każdego człowieka!

To on jak przyjdzie pora, choć go nie chciałeś,

Osłoni twe ciało swoim własnym ciałem!



autor: Artur Krause

Odwaga

1.

Ludzie mówią, że to brak odwagi,

Lecz ty już wiesz, ile to kosztuje,

Wiesz, że nie szydzi się z powagi,

Kiedy duch z człowieka odlatuje.


Ref. 1.

Aby odejść trzeba być herosem,

Syna co płacze rano zostawić,

By nie płakać nad swym marnym losem,

lecz złe rzeczy w końcu ponaprawiać.

Siły trzeba by zostawić wszystko,

Co się z całych sił sercem kochało,

Wszakże życie chyba jest artystką,

Daje wiele, by więcej jeszcze tu zostało!


2.

Ludzie mówią, że jest to ucieczka,

Ale ty jesteś już ponad nami,

Lepsze życie - była to bajeczka,

Okraszona płytkimi słowami.


Ref. 2.

Aby odejść trzeba mieć odwagę,

Córkę zostawić co w sklepie tańczy,

Kobietę przyodzianą w powagę,

Gdy dzieci twoje zmęczona niańczy.

By ich widzieć ciągle trzeba siły,

Patrzeć, lecz nie dotknąć wiekuiście,

Mniejszą karą niż los twój niemiły,

Za ulgę w cierpieniu przehandlować życie!


3.

Ludzie dają dobre rady raczej,

Oni nigdy jednak nie słuchają,

Gasnąc cichniesz - nie chce być inaczej,

Szepty twoje w zgiełku słów znikają.


Ref. 3.

Jednak odejść czasem łatwo bywa,

Kiedy wiatru powiew ból przywodzi,

Gdy sił nie masz do lotu się zrywać,

Kiedy każda pomoc tobie szkodzi,

Gdy chwytać ciężkie ręce nie mogą,

Nogi jak chodzić prawie nie wiedzą,

Niebo zawsze z pogodą złowrogą,

A tylko oczy, co w sercu powiedzą!


4.

Jednak kara była wybawieniem,

Ty już patrzysz na to wszystko z góry,

Ulga twoja klątwy złej spełnieniem,

Nie śpiewają Ci anielskie chóry!


Ref. 3.

Jednak odejść czasem łatwo bywa,

Kiedy wiatru powiew ból przywodzi,

Gdy sił nie masz do lotu się zrywać,

Kiedy każda pomoc tobie szkodzi,

Gdy chwytać ciężkie ręce nie mogą,

Nogi jak chodzić prawie nie wiedzą,

Niebo zawsze z pogodą złowrogą,

A tylko oczy, co w sercu powiedzą!


autor: Artur Krause

Gdzieś być musisz

1.

Kto gdzieś wyszedł, wróci pewnie,

Kto podskoczył, wnet opadnie,

Skoro w nocy, to i we dnie,

Jak jest brzydko, będzie ładnie,


Ref.

Światłem byłeś, jesteś nadal

Chociaż zgasłeś, w sercu świecisz

Skoro doszedł, list ktoś nadał,

Skoro byłeś, gdzieś być musisz.


2.

Jakby co to, czekam wszędzie

Znajdziesz mnie, albo odszukasz

Choćby nie wiem, co to będzie

Ty mnie chyba nie oszukasz?


Ref.

Światłem byłeś, jesteś nadal

Chociaż zgasłeś, w sercu świecisz

Skoro doszedł, list ktoś nadał,

Skoro byłeś, gdzieś być musisz.


3.

Nie ma cię, choć tu już byłeś

Jesteś w nas, choć już cię nie ma

Jak błysk światła się zjawiłeś

Niczym anioł pożegnałeś.


Ref.

Światłem byłeś, jesteś nadal

Chociaż zgasłeś, w sercu świecisz

Skoro doszedł, list ktoś nadał,

Skoro byłeś, gdzieś być musisz.



autor: Artur Krause

Wołanie

1.

Cóżem ja uczynił, że smakuje gorzko

Życie com je zburzył i co tak źle poszło?

Czemu inni mogą, żyć tak jakoś ładniej,

że się nic nie wali i nic nie upadnie?


2.

Jakie czary niosę, te co psują wszystko,

życie wnet rujnują, jakbym był statystą?

Skoro ludzie biorą, życia garście całe ,

niechaj mi zostawią chociaż resztki małe!


(bridge)

Nie robię nic i jak robię coś

Zawsze jest źle i ma lepiej ktoś

Czy zuchwale czy z pokorą

Ja nic - inni wszystko biorą!


Ref.

Wołam o pokój, świata i ducha!

O spełnienie marzeń kilku proszę,

Wołam do siebie, ktoś tego słucha?

O przerwę w cierpieniu, Sądzie życia, wnoszę!


3.

Cóżem ja uczynił, że modły przepadły,

wnoszone gromko, do bóstw miriady,

Coż źle robię, że inni mają prosząc,

od razu łaskę, co mnie trzeba przysiąc. 


(bridge)

Nie robię nic i jak robię coś

Zawsze jest źle i ma lepiej ktoś

Czy zuchwale czy z pokorą

Ja nic - inni wszystko biorą!


Ref.

Wołam o pokój, świata i ducha!

O spełnienie marzeń kilku proszę,

Wołam do siebie, ktoś tego słucha?

O przerwę w cierpieniu, Sądzie życia, wnoszę!


4.

Chyba tak już jest, że czasem się układa,

gorzkie życie, nawet gdy się nie podkładasz,

Może jest okej, ze mną co się martwi,

może to los marny, wprost ze mnie drwi.


Ref.

Wołam o pokój, świata i ducha!

O spełnienie marzeń kilku proszę,

Wołam do siebie, ktoś tego słucha?

O przerwę w cierpieniu, Sądzie życia, wnoszę!



autor: Artur Krause

Pożegnanie

1.

Co z tego, że gwiazda Twa rozbłysła,

Co z tego, że imię twoje kochane,

Co z tego, że nadzieja już prysła,

Co z tego, że oczy łzami zalane.


Ref.

Po co to wszystko, dla kogo jest ten świat

Jak nie dla ciebie matka twoja, twój brat?

Po co to wszystko, każdy śmiech nieszczery,

Blask ciemny, razem samotne spacery?


2.

Co z tego, że mkną radośnie źrebaki,

Co z tego, że kpi majowa jutrzenka,

Co z tego, że kwitną w polu maki,

Co z tego, że serce moje pęka.


Ref.

Po co to wszystko, dla kogo jest ten świat

Jak nie dla ciebie matka twoja, twój brat?

Po co to wszystko, każdy śmiech nieszczery,

Blask ciemny, razem samotne spacery?


3.

Po co to wszystko, matka twoja, brat,            

Zapłakany ojciec i słoneczny świat,

Po co wszystkie słowa, ciężkie oddechy,

Gdy ukojenia brak i żadnej uciechy?


4.

Co z tego, że być miałeś skoro nie ma ciebie,

Co z tego, że ptaki śpiewają nam radośnie,

Co z tego, że nie da się żyć tylko dla siebie,

Gdy nie ty, lecz tylko mrok w sercu rośnie?


Ref.

Po co to wszystko, dla kogo jest ten świat

Jak nie dla ciebie matka twoja, twój brat?

Po co to wszystko, każdy śmiech nieszczery,

Blask ciemny, razem samotne spacery?


3.

Po co to wszystko, matka twoja, brat,

Zapłakany ojciec i słoneczny świat,

Po co wszystkie słowa, ciężkie oddechy,

Gdy ukojenia brak i żadnej uciechy?